Autor Wiadomość
Bison
PostWysłany: Śro 21:05, 11 Maj 2011    Temat postu:

Sprawa klasy. Nie masz co się bać, że się rozpadnie. Pierwszy rok jest trudny i należy dokonać selekcji. W drugiej klasie wszystko zaczyna się dopiero kształtować. Jakieś nowe przyjaźnie, miłości etc. Pierwsza klasa jest na rozeznanie się i pozbycie się zbędnego plugastwa z klasy. Niczego Ci tutaj nie sugeruję, bo każdy ma prawo obrony i każdy z nas powinien mieć drugą szansę.
Jeżeli chodzi o tą dziewczynę to niewiele zdziałasz na jej zachowanie. Jak sama widzisz, szuka wsparcia u innych, odnajduje nowe przeżycia i co można jeszcze wyczyniać w tym swoim nieszczęsnym wieku gimnazjalnym. Dawanie się obmacywać u chłopaków to czysty idiotyzm. Nie będę smęcił, że się ona nie szanuje, bo to jeszcze nie są bezpośrednie znaki ku temu. Chce ona po prostu poczuć smak innego środowiska. Jak dla mnie trzeba jej dać czas, żeby pojęła i zrozumiała, gdzie jest jej najlepiej. Nie warto zmieniać nikogo na siłę.
Proponuję Ci, abyś na jednej takiej przerwie ( gdy będzie sama siedziała pod ścianą ) podeszła do niej i zaczęła konwersację na jakiś konkretny temat. Może ta rozmowa wyglądać mniej więcej tak: ,,Wiesz, chciałabym Cię o coś spytać..." - gdy się teraz wtrąci i nie da Ci dokończyć, a po Twojej prośbie nie zmieni zdania, odejdź i nie zawracaj sobie nią głowy, jednak gdy uczyni inaczej, kontynuuj ( nie wiem dokładnie jak te Wasze relacje wyglądają więc mogę trochę odbiec od rzeczywistości, a Ty zawsze możesz to sprostować ) -
1. ,,ile czasu będziesz miała jeszcze ten gips?"
2. ,,jak się w nim czujesz?"
3. ,,jak to się stało?"
Trzy proste pytania, po których najprawdopodobniej zacznie z Tobą rozmawiać lub też każe Ci się odpierniczyć. : )
Druga klasa będzie od tego, aby zacząć z nią robić porządek, jeśli nadal będzie chamska i fałszywa.
smutna
PostWysłany: Czw 14:44, 05 Maj 2011    Temat postu:

cześć. Wiem że długo nie pisałam ale jakoś tak wyszło. Wiesz nie chce iść za bardzo do pedagog choć mamy świetną. Bo jest taka sprawa nie chcę żeby nasza klasa rozleciała się do końca. A z resztą nie wiem czy teraz ona nie znajdzie za dużo argumentów przeciw nam. Bo tylko ja i moja przyjaciółka z nią nie gadamy. A tak pozatym ona ma teraz złamaną noge. Jej najlepsza przyjaciółka jak się okazało(ta co z nią pierwsza zaczeła gadać) siedzi z nią tylko na przerwach. (Tzn. w sęsie że np. nie zawsze czeka na nią aż wejdzie po schodach) Z tego wszystkiego aż nam się robi jej żal w pewnych momentach jak np. ona sama stoji pod ścianą a my idziemy i hi hi hi ha ha ha. Chodź teraz nie często tak się zdarza. Ale czasami. Z jednej strony chciałybyśmy z nią zacząć gadać żeby jej teraz np. pomóc, a z drugiej mamy swój honor i lekko bojimy się żeby ona nie zachowywała się tak jak przedtem. Więc są dwie strony. Z jednej chcemy z nią gadać a z drugiej nie. I taa druga chwilowo wygrywa. Choć chyba nie chwilowo Bo niegadamy z nią chyba od grudnia.
Dorcas
PostWysłany: Pią 22:44, 18 Mar 2011    Temat postu:

O je.... gimnazjum najgorszy wiek u chlopaków... ale u dziewczyn? Chociaż w moim przpadku znam taka powalona dziewczyne w szkole średniej. A macie jakąś fajną psycholog albo pedagog? Moze lepiej iść do niej. I zorganizować takie spotkanie. Wy, ta dziewczyna i psycholog. Żebyście wszyscy razem porozmawiali na ten temat. Bo myśle, że przy osobie trzeciej(w dodatku psycholog) wasza rozmowa by sie inaczej potoczyła.
smutna
PostWysłany: Pią 20:56, 18 Mar 2011    Temat postu:

Jestem w klasie 1 gimnazjum. Wychowawczyni o wszystkim wie. Więc jak nawet by coś na nas powiedziała to pani raczej będzie trzymała naszą stronę. Teraz z nowu się przywala do nas. Mam już tego poprostu dość!
Dorcas
PostWysłany: Czw 20:53, 17 Mar 2011    Temat postu:

Ta dziewczyna jest dwulicowa.
Skoro naprawdę jest tak jak mówisz to może lepiej to zgłosić wychowawcy? albo szkolnej psycholog? Przedstawić sprawe i się poradzić?
A tak w ogóle w której jesteś klasie?
smutna
PostWysłany: Czw 18:28, 17 Mar 2011    Temat postu:

Próbowałyśmy ostatnio z nią pogadać ale nie udało się. Wchodziła nam w słowo mówiła tylko o sobie i przeżyciach z chłopakami rzucała takie teksty: "bo on mnie oblał"," bo u tego siedziałam na kolanach", "bo ten rozpioł mi stanik" ....... A nas nie słuchała. Na następnej przerwie czy jakoś tak już był jakiś taki tekst: "cwele cwele w naszej klasie jest ich wiele" I zaczeła nas wytykać palcami, następnie obgadywała nas na cały głos. Naprawdę nie wiem co mam robić.
Dorcas
PostWysłany: Czw 18:08, 17 Mar 2011    Temat postu:

Pogadajcie z nią tak szczerze. Ale bez kłóni, na spokojnie. Powiedzcie co was wkurza, czego nie chcecie, że nie podoba wam się jej zachowanie.
Postawcie jej warunek, że jeśli chce się z wami kumplować to niech poprostu się zmieni. Przestanie obgadywać itp. A jak się nie zmieni to ją olejcie. Bo po co zadawać się z kimś kto tak się zachowuje?

Będzie dobrze Wink
smutna
PostWysłany: Śro 22:42, 16 Mar 2011    Temat postu: Smutne piosenki!

Znacie jakieś fajne smutne piosenki, cytaty, wierszyki? Jeśli tak to prosze podajcieę.

Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group